HomeDział technicznyNapraw to sam

Konsola środkowa - podświetlenie LED - Astra [F]

No i znowu się spotykamy... tym razem trzeba pomyśleć o przerobieniu konsoli na podświetlenie LED...

Kiedyś założyłem sobie w pokrętłach nawiewu i ogrzewania czerwone żaróweczki - niestety efekt jest stosunkowo krótkotrwały, gdyż czerwona farba na żarówkach odbarwia się i z czasem z czerwieni robi się blady pomarańcz lub róż.


Oto w miarę szczegółowa lista rzeczy, których użyłem do modyfikacji:

  1. diody LED 5mm hiperjasne (ok. 17-18 szt. czerwonych i 1 niebieska)
  2. oporniki (przy każdym szeregu z 4-5 diód dałem opornik ~300 Ohm)
  3. trochę cienkiego przewodu (do łączenia diód i prowadzenia zasilania do obwodów)
  4. 1 cienka "słomka" (koszulka termokurczliwa) + zapałki/zapalniczka
  5. narzędzia: lutownica (w sumie niekoniecznie), kombinerki, igła, cienkopis, ołówek, nożyczki i opcjoalnie nożyk
  6. do demontażu/montażu konsoli: śrubokręt płaski i krzyżakowy (nie zapomnieć o blaszkach do wyjmowania radia) 7) do testów w domu: jakieś zasilanie 12V

 

 

W tym miejscu zabierzemy się za rozkręcanie całej konsoli - brzmi groźnie i trochę tak będzie wyglądać ale da się zrobić ;]

Od razu zaznaczam - zarezerwujcie sobie trochę czasu - może się zdarzyć, że tu i ówdzie natknięcie się na jakieś przestoje i opóźnienia. Pierwsze rozkręcanie zajęło mi prawie godzinkę (na czuja) - nie chciałem nic spaprać itp. Potem w 10 minutach spokojnie można się wyrobić.

No to do rzeczy...

Zaczynamy od demontażu obudowy stacyjki. Skręcamy kierownice o 90st. w lewo i prawo i odkręcamy po 1 śrubce z każdej strony (osłonięte zaślepką) i zdejmujemy górną część.

 


Potem odkręcamy 3 śruby od spodu (śr. krzyżakowy) i zdejmujemy dolną część obudowy. Po jej prawej stronie będzie śruba trzymająca krawędź konsoli środkowej. Oczywiście ją też odkręcamy.


Z ramki wokół zegarów wykręcamy prawą górną śrubę - przyda się nam trochę luzu na ramce, żeby łatwiej było wyjąć konsolę.


Następnie przechodzimy do wyjęcia wyświetlacza (u mnie TID). Zdejmujemy gumowy "dywanik" i odkręcamy wszystkie 4 śruby. 2 wewnętrzne trzymają wyświetlacz, 2 zewnętrzne mocują konsolę. Wyciągamy TID'a i odpinamy kostkę.


Teraz powinniśmy wyjąć środkowe kratki nawiewów (te przy włączniku świateł awaryjnych) - podważamy je po bokach i wychodzą bez większych problemów. Po ich wyjęciu odpinamy cięgło sterujące zamykaniem wlotu powietrza i odkręcamy 2 śruby w górnej części.


Teraz można wyjąć radio - nie będę opisywał - każdy ma inne i zakładam, że wie jak wyciągnąć. Najczęściej trzeba zwolnić zatrzaski za pomocą specjalnych blaszek.

Po wyjęciu radia ściągamy 3 pokrętła z konsoli (uwaga - środkowe do wyjęcia wymaga wciśnięcia zatrzasku - jest specjalny otworek w bocznej części gałki). Odkręcamy 2 złote śruby spod pokręteł, 2 śruby w dolnej części konsoli i... już możemy ją wyciągać. Tak to mniej więcej wygląda po wyjęciu obudowy.


Powinniśmy (dla ułatwienia dostępu) wyjąć taką plastikową kieszeń znajdującą się nad pokrętłami - wyciągamy ją po podważeniu od spodu, gdzie są 2 zatrzaski widoczne poniżej:


To co nas interesuje to oczywiście zespół pokręteł zamocowanych w białym plastiku. Właśnie w nim będziemy montować diody. Teraz was trochę zmartwię... Najtrudniejsza część właśnie przed wami. Do białej obudowy oprócz kostki z przewodami są podpięte 3 cięgła sterujące wlotami powietrza oraz biała kostka, z której odchodzą 2 gumowe przewody sterujące włączaniem/wyłączaniem obiegu zamkniętego. Wszystko byłoby fajnie, gdyby było wystarczająco dużo miejsca, a przewody miały sporo zapasu. Niestety wiele elementów podłączonych jest prawie na styk - tzn. przewody i linki są dość mocno naciągnięte.

Najpierw zacznijmy od wypięcie kostki (podobna trochę do kostki ISO od radia). Siedzi na 2 zatrzaskach (zaznaczonych kółkiem) - po ich odgięciu dość gładko schodzi (nie przejmować się okablowaniem wyżej - tę fotę i część innych zrobiłem już po założeniu LED'ów).


Jedno z głowy.
Mamy jeszcze cięgła od nawiewów. Do prawego pokrętła podciągnięte są 2 linki, do lewego - jedna. Każda linka kończy się na bolcu, na który jest nawinięta trzykrotnie. Należy je z tych bolców powypychać (np. śrubokrętem).


Ale to jeszcze nie wszystko. Kołnierze linek są dodatkowo przytwierdzone do obudowy za pomocą zatrzasków. Trzeba je z odpowiedniej strony podważyć i wtedy ładnie wyskakują z mocowań. Analogicznie trzeba będzie je potem zakładać.


O ile z prawej strony obie linki jako tako da się odpiąć, to z lewej jest ona dość trudno dostępna. Zatrzask uda się zdjąć, natomiast jeśli nie będziemy w stanie ściągnąć linki z bolca, to można ew. odpiąć z zatrzasku cały czarny plastik, do którego zaczepiona jest linka.

Na zdjęciu zaznaczony jest taki niby "cylinder", na którym siedzi ów plastik. Od spodu (lub od przodu - patrząc w momencie gdy obudowa nawiewów jest jeszcze na miejscu) czarny plastik ma zatrzask, który wystarczy wcisnąć, aby ów plastik wyskoczył razem z linką.


Należy jednak pamiętać, że po takim wyjęciu trzeba będzie czarny plastik potem włożyć tak, żeby jego jeden z bolców wszedł w specjalną szczelinę, w której ma się poruszać po rynience (w białym kółku). Jeśli nie trafi dokładnie na miejsce - pokrętło nie będzie poruszać linką.

Pozostała nam ostatnia rzecz - mianowicie wyciągnięcie małej plastikowej kostki, z której wychodzą 2 przewody sterujące obiegiem zamkniętym. Siedzi on w tylnej, dolnej części - w takiej czarnej "rynience" dokładnie na linii przycisku obiegu zamkniętego. Znowu będzie dość ciasno, ale powinien wyskoczyć, gdy zaczniemy go podważać do góry od tylnej części.
Wygląda to mniej więcej tak:


Zaznaczony kółkiem czarny plastik to w/w rynienka w której ta kostka "siedzi".

Jeśli to nam się udało to najwidoczniej usunęliśmy ostatnie przyłącze do panelu sterującego ogrzewaniem i nawiewem :] - możemy już go zabrać do domu i w końcu zabrać się za zakładanie LED'ów...

 

Wszelkie materiały, informacje, pliki, rysunki, zdjęcia itp. dostępne w Serwisie www.astra.auto.pl nie mogą być kopiowane,
publikowane i redystrybuowane bez pisemnej zgody autorów. Wszelkie prawa zastrzeżone.